Teściowa. Teściowa – matka żony (współcześnie także matka męża, pierwotnie świekra ), nazwa relacji rodzinnej w stosunku do zięcia lub synowej [1] .
Mowa oczywiście zarówno o małżonku jak i dzieciach. Spadek po teściowej faktycznie trafi finalnie w ręce zięcia lub synowej, ponieważ będzie to jedyna pozostała przy życiu osoba. Taka sytuacja jest oczywiście niezwykle rzadka i wyjątkowa, a samo trafienie spadku w ręce zięcia lub synowej wynika jedynie z kolejności dziedziczenia.
Jednym z zachowań toksycznej teściowej jest nadmierne kontrolowanie młodego małżeństwa i tego, co się dzieje w ich związku. Istnieje różnica pomiędzy troskliwym udzielaniem rad, a wpływaniem na życie pary. Choć teściowa może zasłaniać się wiedzą i zdobytym doświadczeniem życiowym, kontrolowanie małżeństwa syna nigdy nie
Pierwszy raz Dzień Teściowej był obchodzony we Francji. Święto powstało jako wyraz szacunku i wdzięczności synowej lub zięcia wobec teściowej (matka żony) lub świekry (matka męża) za jej obecność, zainteresowanie i pomoc w wychowaniu dzieci, utrzymaniu wspólnego gospodarstwa domowego, rozwiązywaniu problemów.
Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad. w kategorii: Śmieszne kawały o sąsiadach, Żarty o teściowej, Żarty o zięciu. Prezes jednego z wielkich europejskich banków aby udowodnić swoim klientom, że w jego firmie ich pieniądze są najbezpieczniejsze zorganizował międzynarodowe zawody dla włamywaczy.
Humor o synowej, Kawały o synowej, Śmieszne żarty o synowej, Śmieszny humor o synowej, Dowcipy o synowej, Śmieszne kawały o synowej, Żarty o synowej, Śmieszne dowcipy o synowej Aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu: WŁĄCZ obsługę JavaScript, oraz WYŁĄCZ wszelkie programy blokujące treść np.
. Kochają jednego mężczyznę, ale nie zawsze są rywalkami. Synowa i teściowa mogą i powinny żyć w przyjaźni. Od tego, czy będą potrafiły się ze sobą dogadać, mogą zależeć losy małżeństwa. Aż co trzecie polskie małżeństwo mieszka pod jednym dachem z teściami. Jednak prawie zawsze wynika to z konieczności. Statystyczni Kowalscy pytani o receptę na udany związek wymieniają jednym tchem szacunek i zrozumienie, wierność, posiadanie dzieci i …mieszkanie z dala od teściów. Trudno zgadnąć, ile małżeństw rozpadło się właśnie z tego powodu. W oficjalnych przyczynach rozwodów zamiast awantur z teściową lub teściem podaje się brak zgody i zrozumienia w rodzinie, które skutkują rozkładem pożycia. – Chcemy żyć po swojemu. Po swojemu urządzać pokój, gotować obiad i przyjmować gości. Chcemy kłócić i kochać się bez świadków za ścianą – to stałe skargi na wspólne mieszkanie z teściami. – Teściową drażni fakt, że wieczorem zapraszamy gości, że „bez okazji” potrafimy wypić po piwie, że oboje lubimy się kąpać w wannie. Choć jesteśmy małżeństwem już od dwóch lat, ja ciągle czuję się jak podlotek, który nocuje u swojego chłopaka. O nieskrępowanym seksie także nie mowy. Kiedy teściowie wyjeżdżają na działkę z „wolnej chaty” cieszymy się jak nastolatki – śmieje się Agnieszka, choć niejedną noc przepłakała z bezsilności i żalu za własnym kątem. Czy teściowa w młodym małżeństwie odgrywa większą rolę niż teść? Na ogół tak, zwłaszcza dla młodej żony. Wielu psychologów od relacji panujących między tymi dwiema kobietami uzależnia nawet losy młodego małżeństwa. Jeszcze przed ślubem rozpoczyna się między nimi cicha rywalizacja o względu mężczyzny: syna i chłopaka. To naturalne. Matka boi się, że życiem syna zawładnie obca kobieta i dla niej nie będzie już miejsca. Partnerka chciałaby natomiast mieć przy boku mężczyznę dorosłego, odpowiedzialnego, samodzielnego i dlatego podświadomie stara się osłabić jego więzi z matką. Jeśli jednak rywalizacja zamienia się w jawną walkę, jej bohater na ogół musi opowiedzieć się po którejś stronie. Po której? Nie wiadomo. Dlatego o dobre stosunki z przyszłą teściowa warto się starać jeszcze na długo przed ślubem. Jeśli jesteś synową… Nie oczekuj od męża, że zapomni i matce i zawsze będzie trzymał twoją stronę. Jeśli mąż dotąd był z nią w dobrych stosunkach, jest dla niego równie ważna jak ty. Dlatego kompromis z teściową jest niezbędny: spisz na kartce to, co absolutnie chcesz z nią wywalczyć, pod spodem listę spraw, które możesz „poświęcić” w drodze negocjacji. Poproś ją, aby także ustaliła swoje zasady i oczekiwania co do ciebie i w cztery oczy wynegocjujcie kompromis. Informuj ją o tym, jak żyjecie, jakie macie plany (na wakacje, na kupno nowej lodówki itp.). Pozwoli jej to poczuć się dla was kimś ważnym i zapobiegnie nadmiernemu wścibstwu. Nie wzbraniaj się przed odwiedzinami u teściów, natomiast sama zdecyduj jak często chcesz ją widywać. Odwiedziny są ważne nie tylko dla twojego męża, ale i dla dzieci (mąż nastawiany przeciwko własnej matce prędzej czy później zwróci się przeciwko tobie.) staraj się zachować spokój na prowokacje, przynajmniej w pierwszych miesiącach po ślubie. Nikt na dłuższą metę nie szuka zatargu z kimś miłym i życzliwym. Im dłużej powstrzymamy się od ciętych odpowiedzi i odpowiadaniem „pięknym za nadobne”, tym większa szansa, że wzajemnie się zaakceptujecie. W sytuacji kryzysowej mów, co czujesz (w pierwszej osobie, np. boli mnie, kiedy tak do mnie mówisz. Jest mi przykro, że masz na mój temat takie zdanie, że tak mnie oceniasz.) Kiedy cię krytykuje, powiedz „mam inne zdanie na ten temat”, lub „dziękuję za wskazówki, ale wolę własne rozwiązanie”, „wiesz, jak cię lubię, ale wolę sama podejmować decyzje.” Jeśli masz poczucie humoru, w obliczu krytyki, opowiedz coś zabawnego. Np. „a wie mama, a propos nieodpowiednich synowych, to mam świetny dowcip…” Wyjdzie na to, że sama z siebie potrafisz się śmiać. A to bardzo zjednuje sympatię. Kiedy tylko odniesiesz wrażenie, że teściowa mówi „ogródkami” zadawaj pytania wyjaśniające, np. „Co masz na myśli, czy możesz podać jakiś przykład?”. Łatwiej wtedy przejść do delikatnego wyrażania sprzeciwu, np. „Jak byś się czuła, gdybym to ja powiedziała ci coś takiego?” Jeśli masz dosyć jej ciągłego wtrącania się, czasem wystarczy zwykłe: „dziękuję mamo, ale spróbuję sama prowadzić dom, a kiedy będę potrzebowała pomocy, z pewnością zwrócę się do Ciebie”. Albo powiedz, że posiadasz świetną intuicję w prowadzeniu domu, choć nie masz takiego doświadczenia, jak ona. Jeśli proponuje cotygodniowe obiadki, ustal, że co drugi weekend gotujesz Ty, bo masz ochotę spędzać więcej czasu z mężem. Jeśli nie pracuje, a odwiedza was zbyt często wyjdź z pomysłem, by zajęła się także czymś, co lubi (może działka, czy zwierzę domowe?) Kiedy mąż porównuje cię do matki podkreślaj własne zalety. Być może w kuchni nie idzie Ci najlepiej, ale masz doskonałe poczucie humoru. Poproś też, by chociaż raz nie wspominał o mamie, tylko docenił Twoje starania. Jeśli mąż jest na każde zawołanie swojej matki (naprawa samochodu, rachunki na poczcie, zakupy w supermarkecie, recepty, sprawy w banku), wytłumacz mu, że Ty również czasem go potrzebujesz. Nie zabraniaj mu kontaktów z matką, okaż za to, że w domu jest nie mniej potrzebny niż u mamy. Nie stosuj metody „oko za oko”. Jeśli teściowa stosuje wobec ciebie obraźliwe uwagi, spróbuj ochłonąć, zanim wyładujesz na niej całą swoją złość. Uszczypliwe uwagi z Twojej strony tylko pogorszą atmosferę, a Twój partner z pewnością nie stanie po Twojej stronie. Broń się słowami: „Nie podoba mi się, kiedy nazywasz mnie…”, „wolałabym, żeby mama nie używała takich określeń w stosunku do mojej osoby”. Jeśli partner nie staje po twojej stronie, kiedy matka się obraża, masz prawo tego od niego oczekiwać. Ale nie licz na to, że zawsze będzie trzymał twoją stronę, zwłaszcza jeśli chodzi o wymianę poglądów, czy komentowania gustów. Byłoby nie fair, gdybyś oczekiwała od męża, że będzie wyręczał cię w bronieniu się przed atakami teściowej. To wyłącznie twoje zadanie, a od męża możesz ewentualnie oczekiwać poparcia. On nie musi wiedzieć, co cię boli, jeśli sama tego nie wyrazisz. Nie oczekuj także, że będzie pośrednikiem w wymianie ustaleń między tobą , a teściową; to zawsze kończy się nieporozumieniami. Jeśli teściowa prowadzi z tobą „wojnę podjazdową” pod nieobecność męża i próbuje wymusić na tobie dyskrecję „dla jego dobra”, za każdym razem rozmawiaj z nim o tym, co się stało. Jeśli ci nie wierzy, koniecznie sprowokuj konfrontację: w jej obecności opowiedz jeszcze raz co się stało i zapytaj męża, co o tym myśli. Jeśli jesteś teściową… Usunięcie się w cień to recepta nie tylko na zdrowe i szczęśliwe małżeństwo twojego syna, ale także na przyjacielskie kontakty z synową. Twój czas wychowywania syna już minął. Teraz – w nowym związku – będzie odcinał kupony od tego, czego go nauczyłaś. Stań się bardziej obserwatorem niż bohaterką jego życia. Z interwencją wkraczaj jedynie w sytuacjach kryzysowych. Nie mów nigdy synowej „ja na twoim miejscu” albo „ nie chcę się wtrącać, ale koniecznie powinnaś..”. Powstrzymuj się od uszczypliwych uwag i złośliwości, nawet wtedy, gdy same cisną się na usta. Młoda dziewczyna i tak przez pierwsze miesiące małżeństwa czuje się jak na cenzurowanym. Jeśli będziecie wspólnie mieszkać pierwszego w waszym domu, już pierwszego dnia ustalcie zasady postępowania. Nie może to być jedynie „kodeks teściów”. Jeśli zależy wam, aby nowi domownicy czuli się jak u siebie, weźcie pod uwagę ich potrzeby. Może warto odstąpić im pokój tuż przy drzwiach, by, wracając późno, nie robili dużo hałasu? Synową zaproś do kuchni. Gdy wspólnie będziecie prowadzić dom, wytłumacz swoje wieloletnie przyzwyczajenia. Nie będzie chciała zmieniać niczego na siłę. Niedomówienia czy przykrości staraj się wyjaśniać bezpośrednio z synową. Jeśli zaczniecie się porozumiewać przez twojego syna, możecie w ogóle pewnego dnia przestać się do siebie odzywać. Nawet jeśli wymarzyłaś sobie dla syna lepszą (ładniejszą, mądrzejszą) żonę, nie dawaj tego po sobie poznać. On ją kocha i właśnie dlatego powinnaś ją zaakceptować. Jeśli uważasz, że w małżeństwie dzieje się coś nie tak, zanim się wtrącisz – zasięgnij opinii u własnego męża lub rodziny. Być może jesteś przeczulona na punkcie własnego dziecka i niesprawiedliwie oceniasz synową. Nigdy nie wpadaj do synowej bez uprzedzenia, wypada też, żebyś porosiła ja o potwierdzenie, czy możesz przyjść. Okażesz jej w ten sposób szacunek. Nigdy przed ślubem nie przypuszczałam, że Robert jest z nią tak blisko. Teściowa nie wydawała mi się zaborcza ani wścibska. Cieszyłam się, że będzie „normalna” – opowiada Dorota. Dopiero gdy Robert wyprowadził się od matki zobaczyła, jak bardzo się myliła. – Matka wzywała go do siebie przy każdej okazji. Do zepsutego kranu, po zakupy, do towarzystwa. Początkowo jego wieczorne nieobecności w domu znosiłam ze spokojem. „W końcu lepiej żeby siedział u mamy zamiast z kolegami na piwie” – pocieszałam się. Gdy po kilku miesiącach na świat przyszły bliźniaki, jego pomoc stała mi się niezbędna. Niestety, on nadal był potrzebny mamie. Dochodziło do awantur. Usłyszałam, że tylko mama o niego dba, tylko ona potrafi dobrze gotować, rozumie jego problemy. Byłam zrozpaczona – wspomina Dorota. Od rozwodu uratował ich znajomy psycholog. Doradził stopniowe włączanie Roberta w obowiązki rodzinne, a jego matkę w kontrolowaną opiekę nad wnukami. Zamiast walczyć z teściowa, spróbuj więc pokazać mężczyźnie, że w domu jest nie mniej potrzebny niż u mamy. Wojciech Eichelberger w książce „Zdradzony przez ojca” opisuje, jak duży wpływ może mieć teściowa na problemy małżeńskie synowej. Wskazuje na trzy najbardziej powszechne sytuacje, do których dochodzi, gdy ciężar wychowania syna spoczywa wyłącznie na matce. Matka – bezradna ofiara. Uznaje siebie sama za sługę swojego syna. Spełnia wszystkie jego zachcianki i potrzeby. Nigdy niczego nie wymaga dla siebie ani się nie skarży. Synowi w przyszłości będzie trudno poczuć szacunek i miłość do kobiety. Będzie od niej, tak jak od matki, wymagał uległości i podporządkowania. Matka nadopiekuńcza. Niezależnie od wieku traktuje syna jak chłopca, któremu może zawsze przytrafić się coś złego. Syn w końcu sam wierzy w to, że jest słaby, musi zawsze uważać i nie przemęczać się. Będzie stronił od sportu i uciekał od odpowiedzialności. Wśród kobiet będzie szukał drugiej mamy: partnerki opiekuńczej i nie wymagającej „aby był mężczyzną”. Matka niszcząca. Jawnie nienawidzi syna, gdyż jest dzieckiem faceta, który porzucił ją i zranił. Syn idealizuje ją. Bierze na siebie winę za całe zło i tłumi żal do matki. Gdy dorośnie, będzie nienawidził kobiety za to, że nie potrafią go pokochać. Może w stosunku do niech zachowywać się nieobliczalnie: od wybuchów niepohamowanego gniewu do bezbronnego płaczu. Każdy jednak ma inny próg wytrzymałości na krytykę i niemiłe, czy dyskryminujące zachowania. Jeśli czujemy, ze w towarzystwie jego rodziny bezustannie czujesz się spięta, jest ci przykro, a nawet zbiera ci się czasami na płacz, bezwzględnie warto opracować strategię obrony. Nie reaguj krytyką na krytykę, bo to tylko powoduje narastanie konfliktu i prowadzi do kłótni. Raczej próbuj wyrażać, co czujesz w takiej sytuacji (mów w pierwszej osobie, np. boli mnie, kiedy tak do mnie mówisz. Jest mi przykro, że masz na mój temat takie zdanie, tak mnie oceniasz.) Wyrażanie swoich prawdziwych uczuć jest podstawą dobrej komunikacji w każdej dziedzinie życia. Kiedy już zakomunikujesz swoje uczucia, przejdź do zaznaczania swoich granic tolerancji spokojnym, lecz stanowczym głosem. Kiedy ktoś cię atakuje, powiedz „mam inne zdanie na ten temat. Nie podoba mi się, że w ten sposób wyrażasz się o mnie”, lub „mam własny pomysł na układanie swojego życia, sama wiem, co jest dla mnie dobre, a co nie. Byłabym ci wdzięczna, gdybyś więcej mnie nie pouczała.” „wiesz, jak cię lubię, ale wolę nie korzystać z cudzych rad. Wiem, że moje zachowanie ci się nie podoba się, ale nie mogę sprawić przyjemności wszystkim. Jestem sobą i albo to zaakceptujesz, albo nie.” Wszystkie dorosłe związki w życiu mężczyzny są oparte na jednym wzorze – związku z matką. Jeśli uważał ją za ideał kobiety, w każdej dziewczynie będzie doszukiwał się jej cech. Jeśli go rozpieszczała i wyręczała we wszystkim – prawdopodobnie do końca życia matka będzie dla niego ucieczką od trudów małżeńskiego życia. Teściowe zazwyczaj mają tendencję do pouczania i kontrolowania synowych. Dlaczego? Matka boi się, że życiem syna zawładnie obca kobieta i dla niej nie będzie już miejsca. Młoda mężatka chciałaby natomiast mieć przy boku mężczyznę dorosłego, odpowiedzialnego, samodzielnego i dlatego podświadomie stara się osłabić jego więzi z matką. Zaognienie stosunków wisi na włosku, więc teraz wszystkie strony mają zadanie do wykonania. statystyki Aż co trzecie polskie małżeństwo mieszka pod jednym dachem z teściami, głównie z konieczności. Trudno zgadnąć, ile małżeństw rozpadło się właśnie z tego powodu. W oficjalnych przyczynach rozwodów zamiast awantur z teściową podaje się brak zgody i zrozumienia w rodzinie, które skutkują rozkładem pożycia. Młodzi chcą żyć po swojemu- urządzać pokój, gotować obiad i przyjmować gości. Chcą kłócić i kochać się bez świadków za ścianą – to stałe skargi na wspólne mieszkanie z teściami.
Teściowa od zawsze kojarzy się z największym złem. Jest bohaterką żartów, memów i dowcipów. Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu to mężczyźni narzekali na swoje teściowe. W ostatnim czasie coraz częściej głos sprzeciwu przeciwko tyranii “mamy z nabytku” podnoszą kobiety. Skąd się biorą zgrzyty na linii teściowa-zięć lub teściowa-synowa? Tego nie wiedzą nawet amerykańscy naukowcy, a oni jak wiadomo wiedzą wszystko. Kiedy jest Dzień Teściowej? Jest jednak taki dzień, w którym wypada odłożyć uprzedzenia na bok i przynajmniej spróbować zakopać topór wojenny. Jest to Dzień Teściowej. W Polsce obchodzony 5 marca. W 2017 roku ten dzień szczęśliwie wypada w niedzielę. Dzięki temu nie czeka Cię dodatkowy obiadek z tej okazji. Nie jest przypadkowe to, że Dzień Teściowej wypada tego samego dnia co Dzień Dentysty. Wizyta u jednej i drugiego niesie ze sobą niemałą dawkę strachu. 11 cytatów i dowcipów na Dzień Teściowej Poniżej najciekawsze “sucharki” związane z teściowymi, jakie udało nam się znaleźć w sieci. Znacie lepsze? Czekamy na komentarze! Rozrywka 11 prawd o posiadaniu trójki dzieci Kilka prawd o posiadaniu trójki dzieci (z przymróżeniem oka). 1. Masz więcej dzieci niż rąk! Co bywa szczególnie problematyczne, gdy dzieci są w podobnym wieku. Każde z nich w tym... Czytaj dalej → Rozrywka Jak rozbawić niemowlę? Zamiast zabawek pokaż mu… Kolorowe grzechotki, pluszowe przytulanki i interaktywne zabawki – żadnej z tych rzeczy na pewno nie brakuje w pokoikach Waszych niemowląt. Tymczasem okazuje się, że wystarczy tak niewiele, by maluch doskonale... Czytaj dalej → Rozrywka Śmieszne historyjki waszych dzieci Na naszym forum jakiś czas temu zapytałyśmy użytkowniczki o śmieszne historyjki związane z ich dziećmi. Specjalnie dla Was wybrałyśmy te najśmieszniejsze. Bawcie się dobrze i koniecznie podzielcie się swoimi... Czytaj dalej → Rozrywka Chłopiec obserwuje kury. Jedna z nich robi coś, czego się nie spodziewacie! Gdy chłopiec wrócił do domu, od razu poszedł się przywitać ze swoimi ukochanymi kurkami. Mały był u fryzjera i kury patrzyły na niego jakby pytając, czy to na pewno on.... Czytaj dalej → Rozrywka Mama z tatą mieli tajemnicę… To zdjęcie wyjaśniło wszystko! Miny dzieci? Niesamowite! Mama z tatą chcieli opowiedzieć o czymś córkom. Pozwolili im jednak zgadywać, jaką mają tajemnicę. Żeby ułatwić im zadanie, pokazali zdjęcie… Zobaczcie radość dzieci, gdy zorientowały się o kim mowa!... Czytaj dalej → Rozrywka Najlepsze filmy animowane na poprawę humoru Masz gorszy dzień i chcesz poprawić sobie humor, urządzając wieczorny seans w domu? Poznaj nasze propozycje filmów animowanych dla małych i dużych, które podniosą na duchu każdego widza! Kung Fu... Czytaj dalej → Rozrywka 13 zdjęć, które nie trafią do portfolio fotografów dziecięcych Piękne, urocze, przesłodkie… Tak bywa zazwyczaj, ale czasami coś pójdzie nie tak. Zazwyczaj to dziecko nie do końca zrozumiało warunki współpracy lub fotograf zrobił zdjęcie nie w tym momencie, w... Czytaj dalej → Rozrywka Nie masz cwaniaka nad niemowlaka Czy Wam także czasami wydaje się, że Wasz niemowlak kpi sobie z Was? Tak naprawdę jest bystrzejszy niż wszystko na to wskazuje i gra Wam na nosie? Zobaczcie kilka dowodów... Czytaj dalej → Rozrywka Przygotuj chusteczki! Nowy spot Allegro wzrusza do łez Po ostatniej reklamie Allegro, w której starszy pan uczył się angielskiego, by móc porozmawiać z wnukami mieszkającymi za granicą, po nowym spocie spodziewaliśmy się podobnych wzruszeń. I choć opowiadanie o... Czytaj dalej → Rozrywka Wielki powrót festiwali w Energylandii! Park Rozrywki Energylandia ostatnio ogłosił powrót muzycznych festiwali! Podano już daty dwóch pierwszych, które odbędą się pod koniec czerwca. O kolejnych dowiadywać się będziemy w najbliższych tygodniach, natomiast wiadome jest... Czytaj dalej → Rozrywka Sześciu braci mówi o swojej malutkiej siostrzyczce… Chyba mała ma niesamowitego farta! Część z nich martwi to, że siostrzyczka będzie lubiła kolor różowy, ale poza tym wyglądają na naprawdę podekscytowanych! Jak to jest, gdy w gronie sześciu chłopców pojawia się nagle siostrzyczka?... Czytaj dalej → Rozrywka 14 przykładów na to, że bałagan to synonim słowa dziecko Chwila nieuwagi i dziecko potrafi zamienić dom w prawdziwe pobojowisko. Wie o tym praktycznie każdy rodzic. Mąka, puder, krem, pianka to tylko niektóre narzędzia zbrodni. Sprawdźcie naszą galerię najciekawszych, ale... Czytaj dalej → Rozrywka 9 filmów, które musisz obejrzeć przed porodem (bo później nie będziesz miała na to czasu) Ciąża jest czasem, w którym powinnaś wyjątkowo o siebie dbać i dużo wypoczywać. Chwile relaksu możesz spędzić na przykład oglądając przyjemny film. Korzystaj z tych ostatnich wolnych momentów, ponieważ już... Czytaj dalej → Rozrywka Ciąża i rodzicielstwo jak z bajki Jeżeli jesteście rodzicami to prawdopodobnie macie już dość rysunków i bajek animowanych. Mamy jednak nadzieję, że poniższe rysunki przypadną Wam do gustu. Pokazują, że z pozoru szalony etap bycia młodym... Czytaj dalej → Mama, Rozrywka Ta mama pokazuje, jak radzić sobie z dziećmi w czasie videkonferencji podczas pracy zdalnej! Ze względu na kwarantannę związaną z koronawirusem, słynny wywiad Roberta Kellego, którego udzielał dla BBC, a który został “przejęty” przez dwójkę jego dzieci, właśnie zyskał drugie życie. Takie widoki są... Czytaj dalej →
Jowita nie wyobraża sobie mieszkania z teściową. Ma dość wtrącania im się w życie, pytań o drugie dziecko i szkołę córki. "Kiedy pojawiają się dzieci, wszystkie teściowe coś trafia. I wtedy lepiej być daleko… " – mówi Jowita Ewelina jest dziś w świetnej relacji z teściową, choć nie zawsze tak było. Po latach mieszkania oddzielnie razem z mężem wprowadzili się z powrotem do domu teściów Idealna teściowa według badań to "taka, która pomaga, ale się nie wtrąca. Kocha synową jak córkę". Dobre teściowe są zaangażowanymi babciami, akceptują to, że syn założył własną rodzinę Badania pokazują również, że relacje teściowa – zięć układają się lepiej. Może to wynikać z różnicy oczekiwań. Matka córki chce, żeby jej mąż miał dobrą pracę i nie nadużywał alkoholu. Wobec kobiety dochodzą wymagania związane np. z wychowywaniem dzieci Pierwsze spotkanie i deklaracja: "Mamo, to moja narzeczona". To ważny, ale i stresujący moment, trudno uniknąć oceniania, wyrażania opinii czy weryfikacji oczekiwań. Każdy ma swoje obawy i potrzeby, które ujawnią się prędzej czy później. Szczególnie wiele pojawia się ich, gdy spotykają się dwie kobiety kochające tego samego mężczyznę: synowa i teściowa (a właściwie świekra, bo teściowa to matka żony). Od nich obu zależy, jak rozwinie się ta relacja – w opinii socjologów najbardziej ryzykowna w rodzinnej konstelacji. Różne scenariusze Jowita, żona Janka, mama ośmioletniej Asi, ma z teściową kiepskie stosunki. Pierwsze spotkanie wspomina z niechęcią. – Wtedy jeszcze pani Alicja była bardzo uprzejma, ale chłodna – opowiada. – Miałam wrażenie, że spodziewała się kogoś innego. I ta rezerwa została na zawsze. Jowita poczuła się odtrącona i tym bardziej samotna, że jej rodzice mieszkają daleko i swojej mamie może wyżalić się tylko przez telefon. Teściowa mieszka w tej samej dzielnicy. – Ale co z tego? – wzrusza ramionami Jowita. – To egoistka, myślałam, że bardziej mi pomoże przy dziecku. Jest na emeryturze, my bardzo dużo pracujemy, a kiedy przychodzą wakacje, to mamy naprawdę problem, musimy brać urlopy na zmianę… Alicja ma nieco inny pogląd na tę sprawę. – Oczywiście, że czasem mogę pomóc, ale nie podejmę się etatu niani – wyjaśnia. – Mam swoje życie. Jowita tego nie szanuje, a kiedy przyprowadza Asię, to wraz z nią otrzymuję w pakiecie całą listę zakazów i nakazów. A dodatkowo telefon kontrolny co kwadrans… Ewelina, czterdziestoparolatka, jest dziś w świetnej relacji z teściową, ale nie zawsze tak było. Poznały się 20 lat temu, to kawał czasu, by się zżyć lub rozstać. Po pierwszej wizycie u rodziców przyszłego męża Ewelina chciała zwiewać, gdzie pieprz rośnie. – "Co za baba", myślałam – wspomina Ewelina. – Apodyktyczna, krytyczna, pewna swego prawniczka, spełniona zawodowo. Przez cały czas spotkania dyktowała wszystko: teraz pijemy kawę, teraz wyjdziemy na taras… Miałam dwa atuty: też studiowałam prawo i byłam w ciąży. Lekko zmiękła, słysząc o tym, ale traktowała nas jak dzieci. Jasne było dla niej, że razem zamieszkamy, a że o własne mieszkanie było wtedy bardzo ciężko, więc rzeczywiście po ślubie zajęliśmy piętro w domu teściów. Pod jedynym dachem wytrzymali półtora roku... Wtrącanie się i tym podobne Ewelina do dziś uważa, że dłużej się nie dało. – Maryla była zbyt młoda, by podzielić się władzą w domu – wyjaśnia. – Miała inną filozofię, różny od naszego tryb życia. My wstawaliśmy za późno, piliśmy nie tę kawę, nie tak suszyliśmy pieluchy. Względny spokój można było uzyskać przy dokładnym wykonywaniu poleceń. Jej własny syn nie mógł tego znieść i powiedział pewnego dnia: "Wynająłem małe mieszkanie". "I bardzo dobrze" – skomentowała. "Teraz dopiero zobaczycie, ile dla was robiłam". Ewelina przyznaje, że faktycznie tak się stało. Bo choć nikt się nie wtrącał, to i nikt nie pomagał przy dziecku, nie gotował i nie dawał poczucia bezpieczeństwa. – Okazało się, że wiszę na telefonie do teściowej – śmieje się. – W każdej sytuacji wiedziała, co zrobić, a kiedy padałam ze zmęczenia, po prostu bez gadania przychodziła i zabierała dziecko, żebym mogła się wyspać. Jowita nie wyobraża sobie mieszkania z teściową. I bez tego ma żal o jej ciągłe wtrącanie się w życie, pytań o drugie dziecko i szkołę Asi. Alicja jest niby obojętna, nie chce codziennie zajmować się wnuczką, ale wciąż ma coś do powiedzenia w jej sprawie. – Kiedy pojawiają się dzieci, wszystkie teściowe coś trafia – mówi Jowita. – I wtedy lepiej być daleko… Jednak przypadek Eweliny i Maryli wskazuje na coś innego. Po latach mieszkania oddzielnie Ewelina z Markiem wprowadzili się z powrotem do domu teściów. – Może dojrzeliśmy? – zastanawia się Ewelina. Zresztą seria trudnych zdarzeń spowodowała, że obie strony zweryfikowały swoje stanowisko. Najpierw zmarł ojciec Marka i jego matka została sama. Zaczęła chorować, poważnie, wymagała stałej opieki, potrzebowała pomocy kobiety. – Wiedziałam, że to będzie trudne, ale czułam, że to mój obowiązek – przyznaje Ewelina. – Że nawet jeśli będzie opryskliwa i zacznie mnie pouczać, muszę puścić to mimo uszu, pogłaskać ją po ramieniu. Maryla doceniła pomoc, a kiedy poczuła się lepiej, zaproponowała, że będzie zostawała z dziećmi, skoro synowa wróciła do pracy po drugim urlopie macierzyńskim. Pewnego dnia powiedziała: "Ewa, dziękuję, córko, że jesteś". – To było coś! – mówi Ewelina. – Od tej pory zupełnie dobrze nam razem, chociaż nie bez piorunów i wybuchów. Rozmowa z Magdaleną Stankowską, socjologiem rodziny, autorką książki "Teściowe i synowie. Studium relacji". Katarzyna Droga: Dlaczego schemat wrogości synowych i teściowych jest tak silny? Choć w relacjach między nimi wiele się przez ostatnie lata zmieniło, wciąż da się wyczuć podświadomą lub jawną niechęć. Magdalena Stankowska: Bo to nie jest łatwa relacja! Obce sobie kobiety, które wychowały się w innych domach i czasem mają zupełnie inne poglądy, nagle mają się traktować jak rodzina i spędzać razem święta. W dodatku trudno nam przełamać stereotypy myślenia. Przecież wciąż funkcjonuje w świadomości społecznej przekonanie, że to teściowe częściej psują relacje – nawet kobiety, które same są teściowymi, tak sądzą. Nic dziwnego, że młoda dziewczyna idzie na spotkanie z matką partnera już z określonym nastawieniem. Społeczeństwo z jednej strony antagonizuje obie kobiety, z drugiej oczekuje od młodszej, że z czasem będzie mówić do starszej "mamo"– czyli nazywać ją jak osobę, która ją urodziła i wychowała. W tej relacji nierzadko pojawia się także uczucie wzajemnej zazdrości. Ze strony teściowej wynika ona z konieczności przekazania innej kobiecie mężczyzny, którego wychowała. Może więc poczuć się odrzucona, zwłaszcza gdy żona syna nie widzi w ich życiu miejsca dla niej. Jeśli natomiast istnieje silny związek młodego mężczyzny z matką i to jej opinie są ważniejsze niż opinie żony czy partnerki, to z kolei zazdrosna robi się synowa. Warto też pamiętać, że ludzie coraz później biorą ślub, a zanim to nastąpi, są w kilku związkach. Nieraz matka poznaje więc kilka dziewczyn syna i jeśli jedna z nich szczególnie jej się spodoba, to każda następna będzie z nią porównywana. Czy podobnie wygląda to w relacjach teściowych z zięciami? Sama analizowałam tylko relacje teściowych z synowymi, ale znam niemieckie badanie, które pokazuje, że relacje teściowa – zięć układają się nieco lepiej. Może to wynikać przede wszystkim z różnicy oczekiwań. Matka córki chce, żeby jej mąż miał dobrą pracę, nie nadużywał alkoholu, czyli kolokwialnie mówiąc: "przynosił pieniądze, nie pił i nie bił". Wobec kobiety dochodzą natomiast dodatkowe wymagania związane z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci. Z drugiej strony mężczyźni mniej przejmują się tym, co myśli o nich teściowa: nie analizują, co ona powie, nie noszą tego w sobie. Między kobietami jest więcej niedopowiedzeń, badane przeze mnie teściowe czasem nawet nie wiedzą, dlaczego mają złe kontakty z partnerką syna... Nie rozumieją, dlaczego ona nie chce spotykać się w święta, nie odbiera telefonów. Nie mają możliwości lub chęci, by o tym porozmawiać. W jakim stopniu powodzenie tej relacji warunkują wiek, wykształcenie i światopogląd obu kobiet? Jeśli kobiety są podobnie wykształcone i mają podobny światopogląd – to nieco lepiej postrzegają się wzajemnie, co oczywiście wzmacnia komunikację. Synowej z wyższym wykształceniem, aktywnej zawodowo trudniej zrozumieć perspektywę mniej wykształconej teściowej, która całe życie prowadziła dom. Bywa że oczywiste dla teściowej kwestie wychowania dziecka są czymś na kształt zabobonów w oczach synowej. W takim modelu będzie trudno o bliskie kontakty. Teściowe z wyższym wykształceniem, mieszkające w miastach, mające własne sprawy – szybciej i łatwiej tworzą dobre kontakty. W takich relacjach synowe chętniej radzą się w sprawach zawodowych, nierzadko łączą je z matkami mężów wspólne zainteresowania. Ale zaznaczmy też, że różnice w wykształceniu nie przekreślają szansy na zbudowanie dobrej, ciepłej relacji. Kluczowe jest podejście pozbawione negatywnych nastawień i szczera chęć poznania drugiej strony. Warto, żeby synowa popatrzyła na teściową z wdzięcznością, bo ta kobieta wychowała mężczyznę jej życia (na zasadzie: "kocham go, jest wspaniałym człowiekiem, a w tym jest też zasługa jego matki"). I odwrotnie: teściowa powinna założyć, że skoro syn pokochał tę kobietę, to jest z nią szczęśliwy, i zaakceptować jego wybór. Idealna teściowa według badań to "taka, która pomaga, ale się nie wtrąca. Kocha synową jak córkę". Czy to jest w ogóle możliwe? Oczywiście, że tak. Kiedy pytałam o model idealnej teściowej, to kilka rozmówczyń powiedziało od razu: "taka jak moja". Dobre teściowe są zaangażowanymi babciami, akceptują to, że syn założył własną rodzinę. Najczęściej to kobiety, które nie żyją tylko i wyłącznie życiem rodzinnym, ale mają swoje sprawy i zainteresowania. W takich relacjach synowe są otwarte na obecność teściowej w życiu ich rodziny, nie blokują kontaktów z synami i wnukami, chwalą sobie pomoc teściowej w roli babci. To naprawdę może się udać! SENS
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku!
Dowcip #11815 dodany o 12:10 w kategorii o teściowej Teściowa mówi do synowej: - Ale mnie krzyż boli, a na dodatek nie mam pieniędzy. Po 10 minutach jedzie na targ z miodem. Wraca i chwali się, że dużo sprzedała. Synowa na to: - To mamusia ma dużo pieniędzy - No właśnie nie bo wszystko straciłam w mieście, pożyczysz mi 100 zł do środy? - Ok, trzyma mamusia. Minęła już środa jedna, druga, trzecia, aż w końcu synowa poszła po te pieniądze a teściowa na to: - Ale słuchaj Ty mi nic nie pożyczałaś! Ocena: 0 / 3
kawały o teściowej i synowej