Moj pierwszy raz. 24.11.2023: Postanowiłam, że w dniu moich 18 urodzin przeżyje swój pierwszy raz. Ale najpierw zanim opowiem wam moją szaloną historię musicie mnie trochę poznać. Mam na imię Karolina i chodzę do ostatniej klasy liceum. Jestem szczupłą nie wysoką brunetką. Ciagle się uczę czytaj Erotyczne Opowiadanie.
Naturystyczna przygoda. By Anna Matysiak / 25 stycznia 2021. Moje zainteresowanie kwestią naturyzmu rozpoczęło się w wieku 16 lat. Ot, byłem ciekaw jak to jest być na nagiej plaży. Początkowo było trudno. Starsi jegomoście gonili mnie z jedynie dostępnej w Warszawie plaży przy Wale Miedzeszyńskim. W większości na plaży bywali
Mój pierwszy lodzik. 27 listopada 2011 Komentarze. W maju założyłem sobie konto na jednym z portali z anonsami erotycznymi. Pod koniec maja napisał do mnie pewien mężczyzna czy nie chciał bym po eksperymentować w układzie m+m. Zgodziłem się i umówiliśmy się na spotkanie w plenerze na jednej z polan niedaleko mojego miasta.
Pierwszy raz. „Kategoria 'Pierwszy Raz’ jest dedykowana opowieściom odkrywających w sobie pragnienia, które pociągają je ku niewiadomej, a jednocześnie przerażającej, sferze seksualności. W tych historiach, erotyzm przeplata się z niewinnością, a napięcie budowane jest nie tylko przez fizyczne pragnienie, ale również przez
Pierwszy raz. 12 listopada 2012 3 Komentarze. Najpierw na wstępie nazywam się przedstawić. Mam na imię Wojtek i mam 18 lat i chodzę do technikum. Wszystko co tutaj napisze wydarzyło się naprawdę. Historia zdarzyła się dość niedawno bo podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy gdy wracałem z moją koleżanką do domu.
Mój pierwszy raz. Data: 28.01.2020 , Autor: szczesliwa. Ile wtedy miałam lat to jest tu niepotrzebne. Zaraz po szkole poszłam prosto do koleżanki, u niej miałyśmy się uczyć. Zamiast jej samej, zobaczyłam za nią chłopaka moich marzeń, powiedział że zawsze miał na mnie ochotę. Wziął mnie na ręce i zaniósł do niej do pokoju
. Około rok temu postanowiłam spełnić swoje marzenie i spróbować seksu z facetem. Stworzyłem własny profil w serwisie randkowym i zacząłem szukać. Zacząłem korespondować z Markiem, który miał 38 lat. Marek szukał pasywnego faceta i to mi odpowiadało. Wymieniliśmy telefony i umówiliśmy się na spotkanie. Marek, jak później zrozumiałem, wynajął mieszkanie na godziny i podał mi na umówioną godzinę ok. 17:00, długo się wahałem ale zadzwoniłem do drzwi. Maciek otworzył mi drzwi i wszedłem do mieszkania. Marek wyglądał dość młodo, wzrost około 185 cm, waga 95 kg., budowa atletyczna. Nie wiedziałem, jak się zachować i nie wiedziałem, co robić. Marek dostrzegł moją nieśmiałość i wziął wszystko w swoje ręce. Zaprosił mnie do kuchni na brandy, mówiąc, że trzeba się zrelaksować i zaczęliśmy pić brandy. Nieśmiałość zaczęła powoli słabnąć. Pijąc dość okazjonalnie, rozmawialiśmy jako przyjaciele na różne tematy. Czekałem i bałem się chwili, kiedy będziemy uprawiać zasugerował, żebym poszedł do łazienki i się wykąpał. Wszedłem do łazienki i zacząłem brać prysznic. Po chwili Marek wszedł do łazienki i powiedział, że chce ze mną się wziąć prysznic, powiedziałem, że nie mam nic przeciwko. Marek zdjął szlafrok i zobaczyłem jego dużego penisa, który miał 23 cm długości i gdzieś 6-7 cm szerokości, odcięty i duże jajka. Marek zobaczył moje zdziwienie i strach w moich oczach i zaczął się uśmiechać. Wziął prysznic i poprosił mnie, żebym go namydlił. Zacząłem go myć lecz nie odważyłem się dotknąć jego penisa. Poprosił mnie, żebym umył go w kroczu, a ja namydliłem dłonie i zacząłem pocierać jego jądra i stojącego kutasa. Zacząłem mu mówić, że nigdy nie próbowałem seksu z mężczyzną i że ma bardzo dużego penisa i bałem się, że nie mogę tego wziąć w zaczął się śmiać i powiedział, że zrobi wszystko dobrze. Zmył piankę ze swojego penisa i poprosił mnie, żebym uklęknął i wziął jego penisa do ust. Ukląkłem, a jego wielki kutas znalazł się przed moją twarzą. Zacząłem go pieścić dłońmi, dotykać jego jąder, nie odważyłem się wziąć go do ust, ale obezwładniając się, zacząłem wbijać język po jego głowie, tułowiu i jądrach. Następnie, szeroko otwierając usta, wpuściłem jego głowę i zacząłem powoli siadać na penisie. Opierając głowę na 1/3 członka, oparł się o moje gardło. Marek jęknął i biorąc moją głowę zaczął mnie pieprzyć w usta, jak jakąś cipkę. Zacząłem się szarpać, bo nie mogłem oddychać, a on nie zwracał na mnie uwagi i dalej pieprzył mnie w usta. Pieprzywszy mnie w ten sposób przez około minutę, wyciągnął członka i zacząłem kaszleć. Wtedy Marek poprosił mnie, żebym wstał, odwrócił się od niego i pochylił o co prosił. Marek umył ręce mydłem i jedną ręką rozchylił moje pośladki i zaczął wbijać palec w moją dziurkę. Nie mogłam rozluźnić odbytu, bolało mnie, że wepchnął palec w odbyt na całą długość. Powiedziałem mu o tym, na co odpowiedział, że muszę się zrelaksować. Po staniu w tej pozycji z palcem w odbycie przez pół minuty, ból zaczął ustępować, a ja sam zacząłem się przesuwać, próbując wbić się głębiej. Marek wyjął palec, a w następnej minucie zaczął wkładać dwa, a potem trzy palce. Tak więc, rozciągając trochę mój odbyt, zaproponował, że wejdziemy na korytarz. Wytarliśmy się do holu. Marek położył się plecami na szerokim łóżku, rozłożył nogi i poprosił, by ssał jego członka. Uklęknąłem między jego nogami i wziąłem jego penisa do ust i zacząłem poruszać się, patrząc na jego około trzech minutach zabawy językiem z jego penisem Marek wstał i poprosił mnie o zmianę pozycji. Uniosłem się na czworakach i opadłem na klatkę piersiową, a rękami rozchyliłem pośladki. Marek wyjął tubkę kremu i posmarował nim swojego kutasa i mój odbyt. Płonąłem ze strachu i w tym samym momencie z niecierpliwości. Coś dużego i gorącego oparło się o mój odbyt i zaczęło wnikać w mój tyłek. Ostry ból pojawił się w moim tyłku, chociaż Marek wbił w niego tylko swoją wielką głowę. Zacząłem wyć z bólu i poprosić o wyjęcie jego dużego penisa, ale Marek powiedział, że ból wkrótce minie i mój tyłek się przyzwyczai. Po minucie w tej pozycji ból zaczął mijać i sam zacząłem powoli siadać na jego penisie. Marek mocno wepchnął swojego penisa do samych jąder i mocno chwycił moją miednicę przyciśniętą do mnie. Zacząłem wyć z bólu i walczyć ale Marek został przykuty do mnie i zaczął we mnie wchodzić z całej siły. Myślałem, że około trzech minutach mój tyłek przyzwyczaił się do jego kutasa i zacząłem jęczeć z przyjemności. Po pięciu minutach takiego seksu Marek wyciągnął penisa i poprosił, żebym położył się na plecach. Położyłem się na plecach, a on podniósł moje nogi i przerzucił je na swoje ramiona i opierając się na mnie zaczął się pieprzyć w tej pozycji. Byłem pod nim zgnieciony, ponieważ Marek był dość masywnej budowy. Następnie położył się na plecach i poprosił, aby usiadł na nim, plecami do niego. Usiadłem na jego penisie i uniosłem się do jego stóp. Marek wziął mnie za pośladki i zaczął podnosić i opuszczać mnie na swoim penisie. Jęczałam już jak prawdziwa dziwka i prosiłem go, żeby jak najszybciej skończył słowami Marku, proszę, dokończ szybko, nie mogę, proszę, błagam. Potem odwróciłem się do jego twarzy i opadłem na łokciach zacząłem intensywnie siadać na około czterech minutach zaczął we mnie jęczeć i dochodzić. Dosłownie spadłem z jego kutasa i chwilę położyłem się na brzuchu. Mój tyłek się palił. Zacząłem go dotykać palcami i wydawało mi się, że powstała tam dziura, która nigdy się nie zamknie. Zadzwonił dzwonek do drzwi i Marek poszedł je otworzyć a z korytarza usłyszał męskie głosy i śmiech. Zacząłem szukać swoich rzeczy, ale przypomniałem sobie, że są w łazience. Przestraszyłem się pod kołdrą. Marek pojawił się w drzwiach, a wraz z nim trzech mężczyzn narodowości wschodniej …
Poprzednie części:Mój pierwszy raz i następne IMój pierwszy raz i następne IIMój pierwszy raz i następne IIIMój pierwszy raz i następne IVTo stało się tak nagle. Obydwie z mamą szykowałyśmy pyszną kolację dla naszych gości. Mieli przyjść we trzech. Na samą myśl o ponownej wizycie we mnie chuja trzydziestoletniego Martina, robiłam się mokra. A do tego pan Mirek miał przyjść ze swoim synem - dwudziestoletnim Tomkiem. - A wiesz mała - zwróciła się do mnie w pewnym momencie mama - Martin bardzo Cię chwalił wczoraj. - Och ja też jestem bardzo rada z jego wizyty - odpowiedziałam i spojrzałam w kierunku krojącej w wąskie plasterki pierś kurczaka mamy. Wyglądała tak bardzo pociągająco. Nie miała makijażu, włosy potargane w uroczym nieładzie. Obcisła bluzeczka dawała znać, że nie ma stanika, odciskającymi się dużymi sutkami jej kształtnych piersi, a opięte jeansy cudownie uwidoczniały krągłą ale jednocześnie bardzo jędrną pupę. Och jaką miałam wtedy ochotę podejść do niej i przytulić się mocno, tak bardzo mocno. Z drugiej strony zaś strach. Co wtedy powie, czy mnie czasem nie odrzuci. - A wiesz, Mirek ma dzisiaj przyprowadzić swojego syna. Chyba ma na imię Tomek i studiuje na polibudzie - spojrzała na mnie i kontynuowała dalej - Ciekawa jestem czy chociaż trochę odziedziczył po ojcu. - Co masz na myśli, mamusiu? - spytałam naiwnie. - Och tak coś gadałam. Zobaczymy jak przyjdą. Kroiłam właśnie cebulę i oczy piekły mnie niemożebnie, gdy nagle tuż za sobą poczułam bliskość mojej mamy. - Wiesz Olu, że jesteś bardzo ładną dziewczynką. - Nie może być inaczej, skoro jestem podobna do Ciebie, mamusiu. - To ja Ci się też podobam - nagle poczułam jej dłonie na swoich ramionach. Chwilę tkwiły tam nieruchomo, gdy nagle zaczęły się przesuwać ku dołowi. Zamarłam w bezruchu. Czyżby miało wydarzyć się to o czym marzyłam od dawna? Dłonie mamy wsunęły się w dekolt mojej bluzeczki a że nie miałam staniczka, objęły moje malutkie cycuszki. Zamknęłam oczy. To było cudowne uczucie jak mama zaczęła lekko szczypać moje ciągle twarde sutki i masować twarde piersi. Obróciłam do boku głowę i wtedy pochyliła się i pocałowała mnie w usta. Wszystko potoczyło się teraz bardzo gwałtownie. Ciągle się całując i niemal zdzierając z siebie ubrania znalazłyśmy się w sypialni mamy. W samych tylko majteczkach pchnęła mnie na duże łóżko i zaczęła całować moje dziewczęce uda, ciągle zbliżając się do mojego skarbu. Uniosłam pupę i ściągnęła moje stringi. Rozrzuciła szeroko moje nogi i zaczęła lizać i całować moją pizdeczkę. Byłam w siódmym niebie. Zaczęło dziać się to o czym marzyłam od lat. - Jakże ja Ciebie pragnę Olusiu - jęczała całując mój płaski dziewczęcy brzuszek i jednocześnie wpychając palce w moją pisię. - Ja Ciebie też od dawna - jęknęłam głośniej kiedy zaczęła przebierać palcami w mojej pochwie, drażniąc tym mój tajemniczy punkcik G. - Poczekaj chwilę - podniosła się i całkowicie goła podeszła do szafy, wyciągając z niej dwa sztuczne penisy. Jeden z nich różowy, znacznie mniejszy ale wyraźnie zakończony wibratorem zaczęła zbliżać do mojej pizdeczki. Drugi, bardzo gruby i długi na ponad 20 cm, wyraźnie przeznaczała dla siebie. - Dasz mi posmakować swoich soczków, mamusiu - westchnęłam. Zmieniła zamiar i ułożyła się jak do pozycji 69. Tuż przed ustami miałam teraz jej cudowną pizdę. Świecące się od obfitych soczków podniecenia, brązowe fałdki warg sromowych aż kipiały gotowością do pieszczot mojego języka. Dopadłam do nich ustami i zaczęłam mocno ssać, jednocześnie wpychając do środka język. Czułam, że mama robi to samo z moją znacznie mniejszą pisią. Pierwszy raz poznałam smak pizdy mojej mamy i bardzo mi smakowała. Już teraz wiem czemu miałam takie obfite soczki. Norka mamy aż kapała od wydzielanego przez nią śluzu. Była taka smaczna, lekko kwaśna, kipiąca. Wcisnęła mi w rękę potężnego sztucznego chuja. Naplułam na jego czubek i zaczęłam go w nią wciskać. Czułam jak z włączonym wibratorkiem ten mniejszy wchodzi w moją norkę. Tak ruchałyśmy się, jęcząc i stękając kilka minut. Doszłam pierwsza a jak znowu poczułam te cudowne dreszcze i mamy pizda zaczęła strzelać soczkami. To było cudowne i takie ekscytujące. - Wiesz córciu. Od kiedy opowiedziałaś mi o swoim nauczycielu wf-u, bardzo pragnęłam tego co przed chwilą zrobiłyśmy. - Ja też mamusiu marzyłam o tym od kilku lat - leżałam teraz przytulona do tej mojej ukochanej kobiety. - Wstawaj, bo zostały nam tylko dwie godziny - mama zerwała się na równe nogi. Ja też wstałam i ponieważ miałam już swoje kolacyjne dzieło skończone, poszłam wolnym krokiem do łazienki. W wannie, wspominając to co przed chwilą robiłam z mamą, znowu wprawiłam się paluszkami w stan euforycznej ekstazy. Wysuszyłam włosy i zaplotłam sobie zalotne warkoczyki, które tak bardzo podobały się Martinowi. Zwolniłam łazienkę mamie. Jakież było moje zdziwienie gdy po pół godzinie wyszła z takimi samymi warkoczykami jak moje. Spojrzałyśmy na siebie i parsknęłyśmy śmiechem. Byłyśmy tak łudząco do siebie podobne. Punktualnie o osiemnastej rozległ się dzwonek do drzwi. Przyszli wszyscy trzej jednocześnie. Wszyscy trzymali przed sobą po bukiecie kwiatów. Dwa zdobyła mama a Tomek swój wręczył mnie. Przyjrzałam mu się dokładniej. Był zupełnie nie podobny do ojca. Wysoki, bardzo mocno zbudowany, widać było częste wizyty na siłowni, z bujną czupryną ale z takim bardzo ciepłym, ujmującym spojrzeniem. Mama zaprosiła gości do salonu. Podaliśmy kolację a teraz nie wiem, który z panów wyjął butelkę czerwonego, półsłodkiego wina. Zdziwiłam się trochę, że mama podała kieliszek i dla mnie. To był pierwszy alkohol, na który wyraziła zgodę. Pan Mirek napełnił kieliszki i wzniósł pierwszy toast za udany wieczór. Wypiłam duży łyk i zaraz drugi. Po paru minutach poczułam taki leciutki zawrót głowy. Dorośli rozmawiali trochę o pracy a ja rozmawiałam o szkole z Tomkiem. Potem, nawet nie wiadomo kiedy tematem rozmowy stał się seks. Pan Mirek i Martin wyraźnie zaczęli adorować moją mamę a do mnie przysunął się barczysty student. Nagle poczułam jego dużą dłoń na moim kolanku. Nie zareagowałam. Dłoń zaczęła powolną wędrówkę po wewnętrznej stronie mojego uda. Lekko rozchyliłam nogi. Czułam jak robię się mokra. Kątem oka zauważyłam jak dłonie Martina ostro pieszczą już krocze mojej mamy a ona sama całuje się z panem Mirkiem. Dłonie studenta dotarły do moich majteczek. - Jesteś tak cudownie mokra i śliska - szepnął mi do ucha i zwarł ustami z moimi. Wsunęłam język do jego buzi i za chwilę jego jęzor był w mojej. czułam jak unosi mnie do góry i gdzieś niesie. Położył mnie na szerokim łożu mamy. Patrzyłam jak zdejmuje swoją koszulę, rozpina spodnie i ściąga je razem z majtkami. Moim oczom ukazał się jego kutas, który jak na tak wielkiego mężczyznę nie był wcale za wielki. Ot nie całe 15 cm i niezbyt gruby. Za to jego urok polegał na mocnym wygięciu w pałąk. Pochylił się nada mną i zaczął zdzierać moją sukieneczkę. Potem bez rozpinania zerwał ze mnie staniczek i wreszcie odkrył mój skarb ściągając majteczki. Czułam się przy nim taka malutka. Miał przecież ponad 190 wzrostu i chyba ze 120 wagi. Pociągnął mnie na skraj łóżka i podniósł wysoko pupę, tak, że opierałam się o nie jedynie głową i zgiętym karkiem. Wszedł we mnie bardzo ostro, od razu cały i z miejsca zaczął ostro ruchać. Teraz mogłam docenić to wygięcie w pałąk jego chuja. Odarta ze skórki żołądź ocierała się mocno o ściankę mojej pochwy a szczególnie mocno drażniła mój niesłychanie wrażliwy punkcik G. Pierwszy raz doszłam bardzo szybko. Moja pochwa zaciskała się na jego kutasie rytmicznymi skurczami a on dalej mnie ruchał nie przestając ani przez chwilę. Po tym pierwszym orgazmie przyszły szybko następne, coraz częstsze i gwałtowniejsze, aż wreszcie zaczęła się ta niezwykle urocza ekstaza ciągła, którą przeżywałam już wcześniej z Patrykiem i Martinem, ale nigdy nie tak szybko, przynajmniej nie za pierwszym razem. Tak jęczącą podniósł mnie całkowicie do góry i wiszącą na chuju zaniósł sadzając na fotelu. Teraz klęczał i dalej mnie ostro jebał. Wreszcie i jego rumak zaczął pulsować. Już chciał go wyciągnąć ale przytrzymałam go lekko kładąc dłonie na ogromnych i twardych pośladkach. Strzał był tak mocny i obfity, że myślałam, że rozerwie mi ściankę pochwy, w którą uderzył. Potem drugi, trzeci, czwarty i więcej nie pamiętam, bo wpadłam w taki trans, na pograniczu utraty przytomności. W tym niezwykle uroczym stanie wyszedł ze mnie swoją opadającą pałką. Zamieniliśmy się miejscami. Teraz on siedział w fotelu a ja wzięłam jego miękkiego chuja do buzi i ssałam, lizałam, połykałam całego. Aż wreszcie znów się zaczął dźwigać. Z pokoju obok dochodziły głośne jęki, ostro ruchanej mojej mamy i sapania mężczyzn, którzy tego dokonywali. Wstałam. Wzięłam za rękę mojego niedawnego kochanka i pociągnęłam w kierunku salonu. części:Mój pierwszy raz i następne VIMój pierwszy raz i następne VIIMój pierwszy raz i następne VIII
Gejowskie Jego ogłoszenie znalazłem w gazecie INACZEJ (Tak mi się zdaje). Opisał się jako spokojnego, dobrze zbudowanego mężczyznę z wielkim „instrumentem”,… Czytaj dalej » Klasyczne Pierwszy raz Oli Witajcie mam na imię Ola, mam 16 lat chciałabym opowiedzieć mój dosyć nietypowy pierwszy raz. Na codzień grywam w gry… Czytaj dalej » Nastolatki Bezimienny kochanek Pół roku temu rozstałam się z moim narzeczonym. Byliśmy ze sobą ponad 6 lat, dlatego bardzo przeżyłam tę zmianę, która… Czytaj dalej » Seks na zgodę To nie był NASZ dzień – od rana coś wisiało w powietrzu, chyba oboje wstaliśmy lewą nogą. Wieczorem się pokłóciliśmy… Czytaj dalej » Seks pod kołdrą To była wiosna, nie pamiętam dokładnie czy koniec kwietnia czy może już maj. W każdym razie był to już ten… Czytaj dalej » Zakład o dziewczynę Znajomy niemal wprosił się na mecz ze swoją nową dziewczyną. Spotykali się od miesiąca czy dwóch. Od wejścia zaśmiewał się,… Czytaj dalej » Niegrzeczna Karolina Zdaję sobie sprawę, że wszystko się ostatnio popieprzyło. Niestety, powinienem sobie zdać z tego sprawę wcześniej. Dużo wcześniej. Postaram się… Czytaj dalej » Dziewica Od dłuższego czasu nie byłem z żadną kobietą, pewnie dlatego, że nie jestem przystojnym typem faceta. Będąc samemu, do głowy… Czytaj dalej » Erotyczne walentynki Tak się złożyło, że w same Walentynki mogłam spotkać się z Jakubem, mile spędziliśmy czas, dość mocno się zabawiając. Ale… Czytaj dalej » Pani od angielskiego Witam. Jestem Mateusz. Mam 16 lat, 1,87 wzrostu i skończyłem pierwszą klasę liceum. Dobrze się uczę (w końcu średnia 4,78… Czytaj dalej » Suczka w biurze Dziewczyna o drobnej posturze przeszła przez próg drzwi. Nie minęła sekunda jak mój penis drgnął w bokserkach na jej powitanie.… Czytaj dalej » Napalona licealistka Czas liceum to burza hormonów, eksperymenty i nie zawsze mądre decyzje, dlatego nie wstydzę się tego co zrobiłam, gdy miałam… Czytaj dalej » Ankieter Wydarzyło się to w pewnego słonecznego dnia, gdy, jak co dzień wyruszyłem do pracy jako ankieter. Jako pracujący od 2… Czytaj dalej » Kochany listonosz Jestem młodą kobietą, która uwielbia przygody, zwłaszcza te erotyczne. Wszyscy wiedzą, że nie mam szczególnych oporów i lubię się zabawić,… Czytaj dalej » Cwel swojego pana Damian wypiął się do swojego pana. Miał nadzieję, że spodoba mu się jego wygolona, wytrenowana dziura. – Noo, kurwo, to… Czytaj dalej »
Gdy otworzyłem oczy potrzebowałem dłużej chwili, aby zorientować się, że to tylko sen. Szkoda. To była ona, pojawia się moich marzeniach sennych od dłuższego czasu, ale wcale mnie to nie dziwi, była obiektem pożądania każdego chłopca z mojej klasy, tak to właśnie Magda. Nie, to nie koleżanka z klasy, to nasza matematyczka. W sumie mnie to nie dziwi, bo kto z nas nie miał wyobrażeń ze swoją nauczycielką, zwłaszcza jak się ma 16 lat i nigdy się jeszcze nie uprawiało seksu. Dzień rozpoczął się zwyczajnie. Jak już mi przeszedł poranny wzwód to szybko poszedłem do łazienki, aby się zmasturbować póki pamiętam jeszcze nagie ciało Magdy, które pojawiło się dzisiejszej nocy w mojej głowie. Nie potrzebowałem dużo czasu na ponowne osiągnięcie wzwodu. Wystarczyło zamknąć oczy, aby znowu pojawiła się ona. Nigdy dotąd nie widziałem tak pięknej kobiety, już nie mówię tutaj o niej jako obiekcie pożądania, ale jak o wzorcu idealnej damy dla niejednego mężczyzny. Blond włosy zawsze pięknie uczesane, ciemnoniebieskie oczy, delikatne usta. Ale o niej opowiem wam więcej w dalszej części. Jak już wspomniałem wzwód osiągnąłem szybko, równie szybko pozbyłem się nasienia. Masturbacja średnio zajmowała mi około 30 sekund, przez co obawiałem się, że jak już kiedyś dojdzie do zbliżenia z dziewczyną to trysnę w niej jeszcze szybciej. Po śniadaniu udałem się szybko do szkoły, aby usiąść przy wejściu i oczekiwać, aż do budynku będzie wchodziła gwiazda moich snów. Nie musiałem długo czekać, po około 5 minutach od mojego przyjścia zobaczyłem wchodzącą Magdę. Dzisiaj na sobie miała białą bluzeczkę na którą nałożyła ciemno granatową marynarkę oraz tego samego koloru spodnie, na swoich stopach miała jak przez większość czasu szpilki, tym razem były one koloru czarnego. Zawsze się zastanawiałem się jaką nosi bieliznę, ale niestety oprócz kawałka stanika widocznego w szparce między guzikami nigdy nie miałem okazji zobaczyć nic więcej. Zawsze wyobrażam sobie jakie seksowne majteczki mogą się kryć pod spodem. Tak się rozmarzyłem, że mało brakowało, a zapomniałbym się przywitać. – Dzień dobry Pani profesor – Dzień dobry Piotrze. Nie za szybko w szkole? Zajęcia zaczynają nam się dopiero za 30 minut. – Ja zawsze tak przychodzę proszę Pani. Nauczycielka nic nie odpowiadając poszła dalej do pokoju nauczycielskiego. Za rogiem widziałem kolejnych chłopców, którzy przyglądali się naszej Pani profesor. Pół godziny oczekiwania na lekcję matematyki spędziłem przed klasą zastanawiając się ile ona może mieć lat. Nikt nigdy jeszcze nie spytał się Magdy o wiek, ale z wyglądu miała około 30. Jedynie co wiedziałem o mojej Pani to że ma już męża oraz 3 letnią córkę. Myśl ta najbardziej mnie dręczyła, ponieważ wiedziałem, że nigdy nie będę miał szans na seks z mężatką. Lekcja rozpoczęła się punktualnie. Niestety nie byłem najlepszym uczniem z matematyki przez co te lekcje zawsze wydawały mi się nudne, a przynajmniej treść tych zajęć. Za każdym razem jak tylko prowadząca zajęcia odwracała się, aby napisać coś na tablicy to wpatrywałem się w jej zgrabny tyłeczek. Nie byłem jedyny, który tak robił. Co najmniej połowa chłopaków z klasy reagowała identycznie jak ja. Nawet Ci którzy twierdzili, że ona ich nie kręci to zerkali tak, aby nikt nie widział. Na koniec lekcji stało się coś co jeszcze nie wiedziałem, że jest szansą dla mnie. Pani Magda zapytała całej klasy kto by chciał wziąć udział w konkursie matematycznym poza godzinami lekcyjnymi. Oczywiście na początku chętnych było dużo, ale informacja, że konkurs odbywa się w sobotę spowodowała, że jedynym chętnym pozostałem ja. Nawet nie myślałem o tym, że zmarnuję sobie cały dzień, ale byłem pewny, iż przygotowania do tego konkursu poprowadzi właśnie ona. – Czy jest ktoś jeszcze chętny? Rękę w górze trzymałem nadal tylko ja. – No dobrze. Piotrku, zostań po dzwonku chwilkę to przekażę Ci informację kiedy odbędzie się pierwsze przygotowanie. Po chwili zadzwonił dzwonek i wszyscy wybiegli z klasy. W tym samym momencie podszedłem do biurka Pani profesor. – Piotrze, niestety dzisiaj w szkole odbywa się ważne spotkanie dyrekcji i nie chciała bym im przeszkadzać, jednocześnie do soboty zostało mało czasu więc jeśli nie miałbyś nic przeciwko to poprosiłabym Cię, abyś dzisiaj po lekcjach przyszedł do mnie do domu. – Oczywiście proszę Pani. Moją uprzejmość Magda odwzajemniła uśmiechem po czym podała mi na kartce swój adres. – Do zobaczenia Pani profesor. – Do widzenia Piotrze. Kolegom nic nie powiedziałem, że będę u niej w domu ponieważ obawiałem się śmiechu z ich strony. Przecież szedłem się tylko pouczyć, ale wiadomo co mają na myśli rówieśnicy kiedy usłyszą taką informację. Dzień w szkole wyjątkowo mi się dłużył ponieważ przez cały czas rozmyślałem jak to będzie. Jak wygląda jej mieszkanie? W co będzie ubrana? Jaka jest jej rodzina? Odpowiedzi na te i inne pytania miałem już otrzymać niebawem. Prosto ze szkoły poszedłem od razy pod mieszkanie Magdy, wcześniej informując rodziców, że wrócę później i tłumacząc im dlaczego. Tak to tutaj, numer 15. Zapukałem delikatnie do drzwi, po czym usłyszałem, że po drugiej ich stronie ktoś się zbliża. – Witaj, nie myślałam, że tak szybko będziesz. – Przyszedłem prosto po szkole, aby było więcej czasu na naukę. – Proszę, wejdź. Pierwsze wrażenie na mnie zrobił przedpokój, ogromny, bogato urządzony z którego były 4 pary drzwi. My weszliśmy do pierwszych na lewo. Wyglądało na jej gabinet ponieważ na środku stało piękne zdobione biurko za którym stał wielki regał cały zapełniony różnokolorowymi książkami. – Usiądź, a ja przygotuję materiały. Będziemy mieli chwilę spokoju ponieważ mąż z córką poszli na basen. No dobra, zgodzę się z wami, że pierwsza myśli jaka mi przyszła do głowy jak to usłyszałem, to taka, że pewnie będę z nią uprawiał seks. Przecież tak zawsze wyglądają sytuację, gdy kobieta zostaje sama z mężczyzną. Niestety przeliczyłem się, przez co najmniej godzinę tłumaczyła mi coś czego i tak nie rozumiałem, ale starałem się pokazać sobą, że wszystko jest zrozumiałe i bardzo się cieszę ze wspólnej nauki. Pomyślałem, że urwę się na chwilę i skorzystam z toalety. – Przepraszam, gdzie znajdę toaletę? – Wyjdź do przedpokoju i pierwsze drzwi na prawo. – Dziękuję Wstałem od biurka i wyszedłem z gabinetu. W toalecie stałem chwilkę przed lustrem ponieważ nie miałem potrzeby z niej skorzystania. Nagle do głowy uderzyła mi chora myśl. Pomyślałem, że w koszu z rzeczami do prania znajdę to co tak zawsze chciałem zobaczyć. Majteczki naszej Pani profesor. Wiedziałem, że mam jeszcze chwilkę, więc zabrałem się za grzebanie. Niestety po drodze musiałem się natknąć na bokserki jej męża, które z wielkim niesmakiem odrzuciłem na bok. Tak, są, oto one. Czerwone, koronkowe stringi. Wyciągnąłem je szybko z kosza po czym zacząłem dotykać nimi mojego penisa. Po chwili zacząłem je wąchać co mnie bardzo podnieciło. Przez chwile myślałem, żeby je założyć, ale stwierdziłem, że zajmie mi to za dużo czasu. Wrzuciłem je z powrotem do kosza z praniem i wyszedłem z łazienki. Niestety byłem tak podniecony, że nawet nie poczułem wielkiego wzwodu w moich majtkach. Na moje nieszczęście został on zauważony przez Magdę. – Myślę, że powinniśmy już na dzisiaj skończyć Powiedziała matematyczka spoglądając w mój wzwód. – Najmocniej Panią przepraszam, nie wiem co się stało. – Nic się nie stało chłopcze, jutro już będziemy się uczyć w szkole. Z zaczerwienieniem na twarzy podszedłem do biurka, aby zabrać ze sobą notatki z dzisiejszego spotkania. Nagle stało się coś niespodziewanego. Magda popatrzyła na mnie po czym zapytała: – Robiłeś to już kiedyś z dziewczyną? – Nie proszę Pani. – Myślę, że w tej sprawie będę mogła Ci pomóc, usiądź. Usiadłem tym razem nie na twardym drewniany krześle, a na jej miękkim fotelu za biurkiem. Zobaczyłem jak zbliża się do mnie i pierwsze co pomyślałem, że zaraz się obudzę bo to wygląda jak wielki sen. Na szczęście nie, poczułem jak rozsuwa mi rozporek i wyciąga mojego penisa na powietrze. Zaczęła go delikatnie pieścić języczkiem. Już po chwili wylądował cały w jej ustach. Nawet wtedy nie przeszło mi przez myśl, że podczas masturbacji orgazm osiągałem w mniej niż minutę. Podczas tych pieszczot było inaczej, czułem wielkie podniecenie zapowiadające wielki wytrysk, ale to nie następowało. Było mi tak przyjemnie. Nagle przerwa po czym zaczęła się rozbierać jednocześnie mówiąc: – Musimy zrobić to szybko ponieważ w każdej chwili może wrócić mój mąż Oczywiście ta myśl nie dodawała mi odwagi, ale kto by się przejmował szczegółami w takiej chwili. Zanim ponownie o tym pomyślałem to matematyczka była już rozebrana i poprosiła mnie abym zsunął spodnie wraz ze slipkami. Oczywiście posłusznie to zrobiłem bez chwili zastanowienia. Siedziałem tak gołą dupą na miękkim fotelu w oczekiwaniu co się zaraz stanie. Nauczycielka stanęła nad moją pałką po czym zaczęła się delikatnie osuwać w dół. Poczułem na kutasie delikatne ciepło, wprost uczucie nie do opisania. Niestety musiało nastąpić oczywiste. Po krótkim, ale za to jak bardzo dla mnie przyjemnym seksie wystrzeliłem prosto w jej gładką cipkę. – Pani profesor, przepraszam, ale doszedłem. – Żartujesz?! – Niestety nie, było mi tak dobrze, że nie zdążyłem powiedzieć. – Dobrze, to ubierz się i wyjdź, ale pamiętaj, że nikomu nie możesz o tym powiedzieć. Już miałem ją po raz kolejny przeprosić ponieważ było mi bardzo głupio kiedy stało się coś czego się obawiałem… Nie na szczęście nie był to wchodzący do mieszkania mąż. Nagle znalazłem się w swoim pokoju. Miałem pełny wzwód, a slipki miałem całe mokre od spermy. Położyłem się ponownie do łóżka, aby zasnąć. Długo nie musiałem czekać, ale przez ten moment cały czas zadawałem sobie pytanie: czemu to był tylko sen? Rating: (3 votes cast)Pierwszy raz?, out of 10 based on 3 ratings loading...
Mój pierwszy raz! Data: Autor: dziewica To była zima. Poszłam na sanki z moja kumpelą. Było zimno. Zjeżdżałyśmy z górki gdy wpadałyśmy na jakichś kolesi. Zaczęliśmy gadać. nagle jeden z nich namiętnie mnie pocałował. byłam zaskoczona ale odwzajemniłam pocalunek. zaczęliśmy sie rozbierać kumpela z Darkiem robili to samo. byłam nago na mrozie ale tego nie odczuwałam. zrobiłam mu loda a on mi minetkę zaczęliśmy sie kochać. zaczęłam jęczeć. Dawało mi ta niesamowita rozkosz. Czułam sie cudownie. miałam ORGAZM było cudownie. Pozostawiłam po sobie tylko krew na śniegu. Poszliśmy do mnie do domu i powtórzyliśmy to jeszcze raz u moich rodziców w łózko. Stała sie rzecz straszna nakryła mnie moja matka Monika. ale to nie był koniec tego bym sie nigdy nie spodziewała. ona sie do nas przyłączyła to był koszmar!! od tamtej pory przychodzi do mnie w nocy co jakiś czas ...
mój pierwszy raz opowiadania erotyczne